Wszystkie prawa zastrzeżone 

© Sztuka Wellness

© Eleonora Sowińska

Sztuka Wellness

 

 

E-mail: eleonora.sowinska@sztukawellness.pl

Tel: +48 601 92 14 48

Polub nas na Facebooku

Co robimy?
 

• zmiana nawyków żywieniowych

• wprowadzenie organizmu w stan równowagi

• prowadzenie w Programie WL+ ES

• Certyfikacja Trenerów WL+ ES

Data ważności uprawnień: 30.12.2021

 

Historia Trenera z Programem WL+ ES:

 

OD POCZĄTKU

Już od dziecka byłam słodyczomaniaczką, uwielbiałam groszki, dropsy, irysy (wcale nie czekolady), lody itp. Więc trudno się dziwić, że miałam nadwagę, przy czym od pasa w górę było ok, ale dół… Stosowałam wiele diet – działały na chwilę i zazwyczaj chudłam nie tam, gdzie tak bardzo chciałam, czyli dół pozostawał dużych rozmiarów. Wrócę jeszcze do tego wątku…


ZDROWIE, ten tylko Cię ceni co Cię stracił...
W 2009 r. postanowiłam wyjechać z koleżanką w podróż życia (Wietnam, Laos, Kambodża, Tajlandia). Bilety kupiłam i postanowiłam poddać się zalecanym szczepieniom na dur brzuszny i tężec (byłam wielką fanką szczepień – uważałam, że warto się chronić). Po 2 tygodniach zrobiłam badanie krwi, bo zaniepokoiły mnie rozległe siniaki na nogach. Dostałam natychmiast skierowanie do szpitala, bo okazało się, że mam podejrzenie małopłytkowości (wtedy w ogóle nie wiedziałam co to takiego, lekarz wystraszył mnie tylko mówiąc, że przy małej ranie mogę się wykrwawić). Moje płytki wynosiły 26.000, podczas gdy norma jest 150.000-400.000. Od tego czasu zaczęła się moja „przygoda” z małopłytkowością. „Leczyłam się” u najlepszych specjalistów, byłam pacjentką Instytutu Hematologii i Transfuzjologii (IHiT) w Warszawie, brałam końskie dawki sterydów i … nic. Zaczęłam szukać ratunku na własną rękę, szukałam metod naturalnych, zdrowego odżywiania i wydawało mi się, że wiem co i jak.  Jednak efektów nie było.


WYBÓR - PROGRAM WL+ ES

Po 6 latach bezowocnych poszukiwań sposobu na zdrowie dowiedziałam się o programie WL+ ES.  To Eleonora Sowińska, autorka programu, zaproponowała mi właśnie takie rozwiązanie mojego problemu. Zdecydowałam się od razu i zaczęłam 24 sierpnia 2015 r. Towarzyszyła mi, a właściwie prowadziła mnie Ania Napierała, której dziękuję za wsparcie i tę wspólną drogę. Wiedziałam, że muszę być zaangażowana na 100%, żeby sprawdzić skuteczność metody i zasad. W trakcie pierwszego etapu byłam parę razy w IHiT, „karmiona” końskimi dawkami sterydów i innych specyfików, które już na mnie nie działały. W końcu odstawiono sterydy całkowicie. Nie będę opowiadać całej historii „leczenia”, bo nie o nią tu chodzi.

EFEKTY?
Jaki zatem jest efekt końcowy?

  • Nie przyjmuję żadnych leków

  • Poziom płytek jest dużo wyższy, niż, gdy byłam „leczona” (wcześniej do IHiT mogłam przyjść o każdej porze dnia i nocy i byłam przyjmowana ze względu na zagrożenie życia – płytki do 20.000, a teraz musiałabym się wcześniej umówić)

  • Nie mam siniaków, nawet przy mocnym uderzeniu

  • Zmieniła mi się sylwetka – już nie mam ogromnej dolnej części ciała

  • Nareszcie zniknęło łaknienie na słodycze (a nie było łatwo, skoro towarzyszyło mi od dziecka)

  • Ubyło mi po 5 cm w pasie i biodrach i 7 w udzie

  • Moja waga po I etapie była poniżej 50 kg (gdy w dorosłym życiu ważyłam zazwyczaj ponad 60 kg)

  • Wiek metaboliczny mniejszy o 15 lat od PESEL-a

  • Mam radość z życia i apetyt na podróże (wcześniej dałam sobie wmówić, że nic nie mogę i na wszystko muszę uważać).
     

Jestem Trenerem Programu WL+ ES, bo wiem, że wokół jest mnóstwo osób, które potrzebują pomocy, a ja mam dług do spłacenia – Program uratował mi życie!

02 stycznia 2015

Nowaczyk Iwona